Praktycznie mało kto respektował to, że znajduje się tam przejście dla pieszych i mało kto w ogóle się zatrzymywał. Dochodziło tam już do wielu zdarzeń, które są udokumentowane – były kolizje i wypadki, w tym nawet niedawno miał miejsce śmiertelny wypadek w tej okolicy. W związku z tym zdaję sobie sprawę, że dla osób przejeżdżających z zewnątrz fotoradar może być postrzegany jako utrudnienie, bo trzeba zwolnić. Ale właśnie trzeba zwolnić – skoro obowiązuje ograniczenie do 50 km/h i respektujemy przepisy ruchu drogowego, nikt nie musi się o nic martwić. Rolą gminy jest przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom i to właśnie ten fotoradar ma to bezpieczeństwo wyegzekwować – mówi Marcin Kiwior, wójt gminy Skrzyszów.
Jak podkreśla wójt gminy Skrzyszów, fotoradar funkcjonował w tym miejscu już wcześniej, jednak został usunięty podczas remontu drogi. Od tamtego czasu, jak zaznaczają mieszkańcy, przekraczanie dozwolonej prędkości stało się niemal codziennością. W związku z narastającymi obawami o bezpieczeństwo złożono oficjalny wniosek o przywrócenie kontroli prędkości.
Z informacji, które otrzymaliśmy od pana sołtysa, z którym rozmawialiśmy, wynika, że błyski pojawiają się dość często. Myślę więc, że to kwestia kilku tygodni, zanim wszyscy nauczą się, że fotoradar działa i każdy zdejmie nogę z gazu. Na pewno urządzenie pracuje, zdjęcia są wykonywane i niestety dzieje się to dość często. Chciałbym jednak od razu jasno zaznaczyć, że gmina z tego tytułu nie czerpie żadnych przychodów – to nie jest fotoradar gminy. Wszystkie dochody i mandaty trafiają do budżetu państwa, my z tym nie mamy nic wspólnego. My jedynie wnioskowaliśmy o jego instalację na podstawie próśb mieszkańców, aby kierowcy zwalniali – naszym celem jest wyłącznie bezpieczeństwo – dodaje Marcin Kiwior, wójt gminy Skrzyszów.
Fotoradar stanął w rejonie często uczęszczanego przejścia dla pieszych, które łączy dwie części miejscowości – Ładną Południową i Ładną Północną. Każdego dnia korzystają z niego mieszkańcy, w tym dzieci i osoby starsze. To właśnie bezpieczeństwo pieszych było głównym argumentem przemawiającym za ponowną instalacją urządzenia.



















































































