Dwa sportowe obiekty w Tarnowie nie mają do tej pory swoich patronów. Z Robertem Nogą doszliśmy wspólnie do wniosku, że warto by było, gdyby coś takiego się stało. Naszym zdaniem najważniejszymi osobami, byłyby właśnie Stanisław Majorek, twórca potęgi tarnowskiego szczypiorniaka. Nie tylko tarnowskiego, a także polskiego. I Antoni Barwiński, niekwestionowana legenda, 17-krotny reprezentant naszego kraju. Wydawało nam się, że będzie to propozycja, która być może, pogodzi także sympatyków dwóch tarnowskich klubów Tarnovii i Unii, bowiem Antoni Barwiński reprezentował barwę i jednego i drugiego klubu. Niestety, w tej chwili zdania są podzielone, decyzje podejmie Rada Miejska, zobaczymy, jaki będzie finał — donosi Roman Kieroński.
Odmienne stanowisko w tej sprawie zajęli członkowie Rady Sportu. Jak podaje Robert Noga, wyrazili oni obawę, że nadanie stadionowi nazwiska Barwińskiego mogłoby jeszcze bardziej podzielić skonfliktowane środowisko piłkarskie. Dziennikarz wspomina, że był to jeden z argumentów przeciwko propozycji przedstawionej przez jej inicjatorów, którzy zostali zaproszeni na wczorajsze posiedzenie rady, poświęcone dalszym losom tego pomysłu.
Dostaliśmy z Romanem zaproszenie na posiedzenia Rady Sportu, to jest takie ciało doradcze przy prezydencie miasta. Tam wywiązała się dyskusja, na temat naszej propozycji i właściwie większość członków była przeciwko, to znaczy część się wstrzymała od głosu a część była przeciw. Padały różne argumenty, jeżeli chodzi o halę Arenę Jaskółka, był taki argument nie do końca dla mnie zrozumiały, że trwają parce nad tym, aby pozyskać sponsora kulturalnego dla tego obiektu i ze względów marketingowych, to nie jest dobry czas, na nadawanie jej imienia kogokolwiek. Jeśli chodzi o pana Antoniego Barwińskiego, to tutaj padły takie głosy, że nadanie jego imienia zantagonizuje i tak już skłócone ze sobą środowiska dwóch największych klubów sportowych Unii i Tarnovii. Pan Antonii Barwiński, przede wszystkim kojarzony jest z Tarnovią, chociaż przecież kończył karierę w Unii, był trenerem. Nam się wydawało, że to jest taka postać, która raz, że jednoczy piłkarski Tarnów, a dwa, że symbolizuje najpiękniejsze czasy tarnowskiego footballu, a to jak wygląda teraz piłka w naszym mieście, gdzie grają nasze drużyny, no to wszyscy doskonale wiemy- mówi Robert Noga.
Ostateczna decyzja dotycząca nadania nazw dwóm obiektom sportowym w Mościcach, należy do Rady Miejskiej w Tarnowie.
Głos decydujący ma Rada Miejska, która może, ale nie musi wziąć pod uwagę opinii rady sportu. Niezależnie od tego, jaka była decyzja, to myślę, że z Romanem będziemy konsekwentni, że pamięć tych dwóch wybitnych postaci tarnowskiego sportu, w jakiś sposób trzeba uczcić- informuje Robert Noga.
Robert Noga, jako pasjonat i znawca historii sportu, podkreśla znaczenie upamiętniania osób szczególnie zasłużonych i ważnych dla historii miasta.
Powinniśmy dbać o historię, a najlepiej dbać o historię poprzez pryzmat właśnie takich postaci, które coś dobrego dla tarnowskiego sportu zrobiły, i które go rozsławiły. Jeśli chodzi, o tę dziedzinę życia społecznego, to Tarnów nie ma zbyt wielu postaci, którymi może się pochwalić, więc tym bardziej tę pamięć powinniśmy pielęgnować — dodaje Robert Noga.
Robert Noga i Roman Kieroński, byli również twórcami inicjatywy przyznania tytułu honorowego obywatela miasta dla Stanisława Majorka.















































































