Pedofilia w Kościele i jej tuszowanie. Tarnowska prokuratura bada sprawę ks. Stanisława P., który pełnił posługę w parafii w Woli Radłowskiej

  • 15.03.2021, 15:54
  • Natalia Tryba
ks-stanislaw-p.mp4
loadingŁaduję odtwarzacz...
Prokuratura rejonowa w Tarnowie sprawdza, czy podejrzany o molestowanie nieletnich ks. Stanisław P. dopuścił się czynów pedofilskich w latach 1996-2008. W sprawie gromadzony jest materiał dowodowy, ale jak udało nam się ustalić - przesłuchano kilkadziesiąt osób, które dysponowały wiedzą na temat badanych zdarzeń. Wśród przesłuchiwanych byli także pokrzywdzeni.

Śledztwem objęto m.in. okres od 1996, kiedy ksiądz Stanisław P. pracował na parafii w Woli Radłowskiej, a także okres lat 2003–2008, kiedy pełnił posługę w parafiach na terenie Ukrainy   mówi Mieczysław Sienicki – rzecznik prokuratury,

Możliwe jest, że Prokuratura w Tarnowie wystąpi do strony ukraińskiej o współpracę dotyczącą śledztwa.

– Okoliczności tej sprawy wskazują, iż bardzo prawdopodobnym jest, że prokuratura wystąpi do organów ukraińskich o przeprowadzenie określonych czynności dowodowych na Ukrainie, ponieważ tam zamieszkują osoby pokrzywdzone i osoby, które mogą dysponować wiedzą na temat tej sprawy dodaje rzecznik. 

W tej sprawie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zostało złożone przez kanclerza Kurii Diecezjalnej w Tarnowie. O samej sprawie zrobiło się jednak głośno w sierpniu 2020 roku, po zamieszczonym wpisie na blogu ks. Isakowicza-Zaleskiego; kapłan opisywał w nim sprawę ks. Stanisława P.

– Sprawa, którą opisałem dotyczyła molestowań dokonywanych przez ks. Stanisława P. z diecezji tarnowskiej były to molestowania małych chłopców na przestrzeni bardzo wielu lat. Napisałem dlatego, że zgłosił się do mnie jeden z pokrzywdzonych. Gdy uruchomiona została komisja ds. pedofilii przesłałem te materiały. Natomiast wcześniej prokuratura w Tarnowie zleciła policji przesłuchania – mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Jak informuje oficer prasowy tarnowskiej policji te przesłuchania cały czas trwają, zarówno osób wzywanych jak i tych, które same zgłaszają się z wiedzą w tej sprawie.

– Wszystkie osoby z regionu – nie tylko tarnowskiego, które mogły mieć kontakt, miały kontakt z tym księdzem  jeżeli mają ochotę, chcą i czują taką potrzebę powinny się zgłosić do komisariatu Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie albo Prokuratury Rejonowej w Tarnowie, która prowadzi to postępowanie (a właściwie jest ono prowadzone w formie śledztwa); w związku z tym osoby, które będą miały coś do przekazania w tej sprawie mogą to zrobić na policji lub prokuraturze  mówi asp. sztab. Paweł Klimek.

Jedną z przesłuchanych już osób jest ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

– Dostałem wezwanie jako świadek i mogę powiedzieć, że przesłuchanie było bardzo profesjonalne. Dotyczyło nie tylko samych molestowań, ale także tego kto i dlaczego ukrywał te sprawy. Wspomnę, że o molestowaniach ówczesny biskup tarnowski Wiktor Skworc został poinformowany w 2002 roku przez nauczycieli i rodziców z Woli Radłowskiej wyjaśnia ks. Isakowicz-Zaleski.

Działania w tej sprawie nie zostały wówczas podjęte. Ks. Stanisław P. został przeniesiony na parafię w Ukrainie w miejscowości Snitków, gdzie najprawdopodobniej dopuścił się kolejnych molestowań.

A po powrocie z Ukrainy ten ksiądz nadal prowadził działalność duszpasterską. Został skierowany do parafii w Krynicy-Zdroju, gdzie uczył lekcji religii. Później trafił do domu emerytów – dodaje ks. Isakowicz-Zaleski.

Sprawa ma bardzo duży zasięg. Z relacji świadków wynika, że pierwsze molestowania miały miejsce 30 lat temu w parafii Łąkta Górna oraz w innych parafiach, w których ks. Stanisław P. się znajdował.

– Dopiero osoby, po opublikowaniu przeze mnie na blogu tej całej sprawy, zaczęły się zgłaszać i informować o innych sytuacjach. Oczywiście – otrzymywałem też zgłoszenia anonimowe, więc nie jestem w stanie ustalić nadawcy, natomiast te, które były podpisane imieniem i nazwiskiem przekazałem Komisji ds. pedofilii oraz policji – mówi Isakowicz-Zaleski.

Sprawa ma charakter rozwojowy, cały czas zgłaszają się osoby, które mają informacje przydatne w prowadzonym śledztwie. Z ustaleń ks. Isakowicza-Zalewskiego wynika, że wśród ofiar mogą być również dziewczęta i osoby, które już wtedy były dorosłe. Zgłoszenie wszystkich informacji pomoże przede wszystkim ofiarom, ale także usprawni rozwikłanie spraw związanych z pedofilią i jej tuszowaniem.

Przede wszystkim powinien być przesłuchany ks. Wiktor Skworc i jego najbliżsi współpracownicy, którzy 19 lat temu wiedzieli o tym, a nie powstrzymali sprawcy i wysłali go na Ukrainę. Sprawa nabrała zatem charakteru międzynarodowego i pojawiły się kolejne ofiary. Nie widzę tutaj innej drogi niż przesłuchania wszystkich osób – komentuje ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Dodajmy, że przestępstwo z art. 200 paragraf 1 Kodeksu Karnego, które zagrożone jest karą do 12 lat pozbawienia wolności przedawnia się z upływem 15 lat. Jeżeli jednak wszczęto śledztwo, tak jak ma to miejsce w tym przypadku, to okres przedawnienia wynosi 25 lat. W przypadku osób małoletnich, poszkodowanych wykorzystywanych seksualnie – jest także jeden, szczególny przepis, który mówi, iż przedawnienie nie może upłynąć, zanim pokrzywdzony nie skończy 30 roku życia. W prawie kościelnym pedofilia to czyny lubieżne na osobach do 18 roku życia. Mimo że w prawie świeckim przestępstwo przedawnia się, to w prawie kościelnym nie ulega przedawnieniu.

Natalia Tryba

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Tarnowska.tv prowadzonego przez Tarnowskie Media sp. z o.o. z siedzibą w Tarnowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Nacjonalista PL
Nacjonalista PL 18.03.2021, 13:11
Po pierwsze w Polsce jest zasada domniemania niewinności i taki tytuł łamię prawo ponieważ Ksiądz nie został skazany. Po drugie znamy lewackie ataki na kościół a jak ma to być rzetelny artykuł to poproszę jakieś dane w którym będą dowody ilu jest księży na całym świecie a ilu udowodniono bezsprzecznie że dopuścili się takiego czynu. Potraficie tylko oskarżać bez dowodów żeby zrobić szum.
Czytaj, zanim skomentujesz
Czytaj, zanim skomentujesz 18.03.2021, 22:02
Obejrzałeś ten materiał, Panie Nacjonalisto, czy tak *****sz tylko po przeczytaniu tytułu 3 po 3? Jak nie obejrzałeś, to tak w skrócie:

Ks. Isakowicz opublikował na blogu tekst o mężczyźnie, którego MOLESTOWAŁ ks. Stanisław P. Zaczęło zgłaszać się więcej poszkodowanych. Przesłuchiwani są kolejni.
Uważa Pan, że tworząc reportaż i docierając do kilku osób, telewizja kogoś oskarża? Ja się czuję poinformowany o śledztwie. O poszukiwaniu molestowanych dzieci. O próbie dotarcia do ludzkich krzywd. O poszukiwaniu odpowiedzi na to, że ktoś wiedział, nie pomógł, poszedł wyżej i zostawił za sobą wiele zła. Pan wybaczy, ale żałosne komentarze z prośbą o wyliczenia księży to wyłącznie próba wybielania zła a nie chęć prowadzenia dialogu. Nastepnjm razem proponuję obejrzeć albo chociaż przeczytać, byle ze zrozumieniem.
Marek
Marek 16.03.2021, 03:08
Brawo i ukarać wreszcie tych nietykalnych hierarchów, którzy ukrywali prawdę w tej sprawie i w wielu innych przypadkach, mając za nic krzywdę dzieci w kolejnych parafiach! Biskupi ze złotych tronów to wy odpowiadacie za odchodzenie ludzi z kościoła!

Pozostałe