Do oszustwa doszło 26 czerwca 2026 roku. Do mieszkanki Tarnowa zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako prokurator. Przekazał seniorce dramatyczną wiadomość – jej wnuczka miała rzekomo spowodować śmiertelny wypadek drogowy.
Rozmówca przekonywał kobietę, że potrzebna jest natychmiastowa pomoc finansowa, która ma uchronić jej wnuczkę przed konsekwencjami.
Seniorka uwierzyła. Straciła oszczędności
Historia była całkowicie zmyślona, jednak przestępcy wykorzystali strach seniorki o bliską osobę i presję czasu.
Kobieta, działając pod wpływem emocji, przygotowała 70 tysięcy złotych swoich oszczędności. Następnie przekazała pieniądze osobie uczestniczącej w oszustwie.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. Prowadzone przez nich czynności doprowadziły do ustalenia osoby podejrzewanej o udział w przestępstwie, a następnie miejsca jej pobytu.
Tarnowscy policjanci pojechali na Śląsk
Przełom nastąpił 11 sierpnia. Tarnowscy policjanci zatrzymali na terenie województwa śląskiego 18-letniego mężczyznę podejrzanego o udział w oszustwie.
Zatrzymany został przewieziony do Tarnowa, gdzie przeprowadzono z nim dalsze czynności procesowe.
Już następnego dnia, 12 sierpnia, 18-latek został doprowadzony do sądu.
Sąd przychylił się do wniosku o zastosowanie wobec młodego mężczyzny tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.
To jeszcze nie koniec sprawy
Policja podkreśla, że postępowanie nadal trwa. Funkcjonariusze wyjaśniają wszystkie okoliczności oszustwa. Oznacza to, że śledczy nadal ustalają dokładny przebieg zdarzenia oraz udział poszczególnych osób.
Policjanci po raz kolejny ostrzegają przed metodami „na wnuczka”, „na policjanta” czy „na prokuratora”. Policjant, prokurator ani przedstawiciel innej instytucji państwowej nie żąda przekazania gotówki w związku z prowadzonym postępowaniem.
Jeżeli ktoś telefonicznie informuje o wypadku bliskiej osoby i domaga się pilnego przekazania pieniędzy, należy przerwać rozmowę, samodzielnie skontaktować się z członkiem rodziny oraz powiadomić policję.
Sprawa 18-latka ma dalszy ciąg. Najbliższe trzy miesiące podejrzany spędzi w tymczasowym areszcie.


