W szczególności prokurator zarzucił mu, że przez okres blisko 12 lat, bo od 2014 r. do stycznia 2026 r., działając na terenie Bułgarii, Niemiec, a także Polski zmuszał dwie kobiety w tym jedną polkę oraz jedną obywatelkę Bułgarii do uprawiani prostytucji i czerpał z tego korzyści majątkowe — informuje prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Mężczyzna miał w brutalny sposób zmuszać kobiety do prostytucji, stosując wobec nich przemoc fizyczną i psychiczną. Jak wynika z ustaleń, bił je, ciągnął za włosy, a także groził podpaleniem domu. Z procederu miał czerpać znaczne korzyści finansowe. Łącznie uzyskał z pracy kobiet około 230 tys. euro oraz ponad 1,6 mln zł. Mężczyzna sukcesywnie odbierał im zarobione pieniądze, pozostawiając jedynie niewielkie kwoty na bieżące utrzymanie.
Nadto jak ustalono w 2020 r., ten, że Mihailo R. w Berlinie pobił właśnie jedną z tych kobiet, obywatelkę polski. Uderzył ją w brzuch, powodując krwotok wewnętrzny i pęknięcie śledziony, tylko natychmiastowa interwencja lekarska spowodowała, że ta kobieta przeżyła — wyjaśnia prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Z ustaleń służb wynika, że gdy Mihailo R. wrócił do Warny, skąd pochodzi, nadal miał szantażować Bułgarkę świadczącą usługi seksualne w Polsce. Początkowo szantaż nie przynosił oczekiwanego skutku. W rezultacie mężczyzna miał porwać brata pokrzywdzonej, grożąc pobiciem i napaścią seksualną, w przypadku gdy ta nie spełni jego żądań. Tym razem szantaż okazał się skuteczny i obywatelka Bułgarii przesłała mężczyźnie 400 euro.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Tarnowie zastosował wobec Mihailo R. areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy. Ustalono, że ten sprawca był już karany na terenie polski m.in. za prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków i pod wpływem alkoholu. Grozi mu kara, za obecnie zarzucone przestępstwa, od 5 lat do 25 lat pozbawienia wolności — dodaje prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
W tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Tarnowie pozyskała materiał niejawny w postaci zeznań świadka incognito. To rozwiązanie jest stosunkowo rzadko wykorzystywane w postępowaniach karnych.
