Łącznie przeznaczyliśmy kwotę siedmiu milionów złotych. Pięć milionów pochodziło bezpośrednio z Urzędu Marszałkowskiego, natomiast dwa miliony z budżetu miasta. Prace były prowadzone w ekspresowym tempie i trwały niespełna miesiąc, tak aby zdążyć przed rozgrywkami Ekstraligi - wspomina Maciej Włodek, wiceprezydent miasta Tarnowa.
Władze Tarnowa przekonują, że inwestycje w obiekt i nowe rozwiązania organizacyjne mają zapewnić stadionowi stabilne funkcjonowanie mimo upadku klubu.
W urzędzie trwają prace nad tym, aby sam obiekt przeszedł w trwały zarząd Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Pozwoli to na elastyczne wynajmowanie stadionu według cennika, zarówno dla poszczególnych dyscyplin sportowych, jak i elementów infrastruktury. Przygotowany zostanie odpowiedni cennik, który umożliwi korzystanie z obiektu. Złożyliśmy również wniosek dotyczący wymiany murawy na nawierzchnię sztuczną, tak aby stadion był obiektem multifunkcyjnym i mógł nadal funkcjonować - tłumaczy Włodek.
Choć żużel w ligowym wydaniu znika z Tarnowa, przyszłość Stadionu Miejskiego „Jaskółcze Gniazdo” nie jest przesądzona w negatywnym sensie. Miasto chce wykorzystać jego potencjał, otwierając obiekt na różne dyscypliny i wydarzenia, tak aby nadal służył mieszkańcom i sportowi przez kolejne lata.















































































