Poniedziałkowe załamanie pogody nie było zaskoczeniem dla służb meteorologicznych. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej objął Małopolskę ostrzeżeniami przed burzami. Prognozowano intensywne opady deszczu, lokalnie grad oraz bardzo silne porywy wiatru. Według prognoz publikowanych rano przez RMF24, na południu kraju w czasie burz wiatr mógł osiągać miejscami około 90 km/h, a suma opadów sięgać około 35 mm.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało także alert do mieszkańców części Małopolski. Ostrzeżenie dotyczyło m.in. powiatów chrzanowskiego, krakowskiego, olkuskiego, oświęcimskiego i wadowickiego oraz Krakowa. RCB wskazywało wprost na możliwość wystąpienia przerw w dostawie energii elektrycznej i apelowało o unikanie otwartych przestrzeni podczas burz.
Burza uderzyła w zachodnią Małopolskę
Po południu prognozy zaczęły się sprawdzać. Gwałtowne komórki burzowe wkroczyły nad zachodnią część województwa, przynosząc intensywne opady i silne podmuchy wiatru.
Radio Kraków poinformowało wieczorem o potężnej nawałnicy nad Małopolską oraz tysiącach mieszkańców pozostających bez energii elektrycznej. Problemy były następstwem burzy i uszkodzeń infrastruktury energetycznej.
Skala awarii pokazuje, jak gwałtowny charakter miały poniedziałkowe zjawiska. W przypadku silnych burz największym zagrożeniem dla sieci energetycznej są nie tylko bezpośrednie wyładowania atmosferyczne, ale również drzewa i konary przewracane przez wiatr na linie energetyczne.
Służby energetyczne rozpoczęły usuwanie awarii i przywracanie zasilania.
Strażacy ruszyli do interwencji
Burze oznaczały również kolejne zgłoszenia dla Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażacy byli kierowani przede wszystkim do zdarzeń powodowanych przez silny wiatr i intensywne opady – m.in. powalonych drzew, połamanych konarów oraz miejsc, w których woda stwarzała zagrożenie.
Jeszcze przed kulminacyjną fazą popołudniowych burz w regionie pojawiały się informacje o licznych interwencjach strażaków. Sytuacja zmieniała się jednak bardzo dynamicznie, dlatego liczba zdarzeń rosła wraz z przemieszczaniem się frontu burzowego przez województwo.
Zjawiska były szczególnie niebezpieczne właśnie na zachodzie Małopolski, gdzie obowiązywały wcześniejsze ostrzeżenia dla powiatów chrzanowskiego, oświęcimskiego, wadowickiego, olkuskiego i krakowskiego.
Chrzanów, Oświęcim i okolice na trasie silnych burz
Prognozy publikowane przed nadejściem frontu wskazywały, że jednymi z miejsc najbardziej narażonych na silne zjawiska mogą być okolice Chrzanowa, Oświęcimia i Wadowic.
Według lokalnych prognoz dla zachodniej Małopolski burze miały przynosić nie tylko intensywny deszcz, ale również bardzo silne porywy wiatru. W rejonie Wadowic prognozowane wartości dochodziły do około 86 km/h, a w całym zachodnim pasie województwa obowiązywały ostrzeżenia przed porywami sięgającymi około 90 km/h.
Tak silny wiatr jest wystarczający do łamania gałęzi, przewracania słabszych drzew oraz powodowania uszkodzeń elementów infrastruktury.
Tysiące odbiorców bez energii
Jednym z najbardziej odczuwalnych skutków burzy okazały się awarie energetyczne.
Według informacji Radia Kraków po przejściu nawałnicy tysiące mieszkańców Małopolski pozostawały bez prądu.
Należy przy tym rozróżnić awarie powstałe wskutek poniedziałkowej pogody od wcześniej zaplanowanych przez Tauron prac przy sieci. Operator jeszcze przed burzą zapowiadał na okres od 17 do 20 sierpnia planowe wyłączenia w różnych częściach województwa, m.in. w Krakowie, powiecie krakowskim, Nowym Sączu i później w powiatach oświęcimskim oraz chrzanowskim. Te przerwy miały związek z pracami modernizacyjnymi i konserwacyjnymi, a nie z przejściem nawałnicy.
Dlatego podawane wieczorem informacje o tysiącach odbiorców pozbawionych energii po burzy należy traktować jako osobny problem związany z awariami sieci.
Ostrzeżenia obowiązywały do nocy
Niebezpieczeństwo nie zakończyło się wraz z pierwszą falą burz. Ostrzeżenia meteorologiczne dla Małopolski obowiązywały również w godzinach wieczornych i nocnych.
IMGW prognozował, że także w nocy z poniedziałku na wtorek możliwe będą przelotne opady, burze i silniejsze porywy wiatru.
Mieszkańcy terenów dotkniętych nawałnicą powinni zachować szczególną ostrożność w pobliżu uszkodzonych drzew i linii energetycznych. Zerwanych przewodów pod żadnym pozorem nie należy dotykać ani do nich podchodzić. Awarie sieci elektroenergetycznej można zgłaszać pod numerem 991. Informacje o aktualnych awariach i wyłączeniach publikuje również Tauron Dystrybucja.
Bilans poniedziałkowych burz może jeszcze ulec zmianie. Służby w dalszym ciągu usuwają skutki gwałtownego załamania pogody, a dokładna liczba interwencji straży pożarnej i odbiorców dotkniętych awariami będzie znana po pełnym podsumowaniu działań.
