Co do zadań po stronie miasta, w tym roku planujemy badania archeologiczne. W ubiegłym roku opracowany został program prac archeologicznych oraz konstrukcyjnych i to właśnie na podstawie tych dwóch dokumentów mogą być prowadzone działania w terenie. Teraz, wiosną, przygotowujemy zakres postępowania przetargowego. Chcemy, aby te badania rozpoczęły się jeszcze w bieżącym roku - wyjaśnia Maciej Włodek, wiceprezydent Tarnowa.
Kluczowym elementem nadchodzących prac będzie jednak nie całe wzgórze, a jego najbardziej zachowany fragment. Miasto, działając pod okiem konserwatora zabytków, wyznaczyło bowiem konkretny priorytet.
Jeśli chodzi o sam obszar badań, w pierwszym etapie chcemy się skupić wyłącznie na arsenale. Wynika to z wytycznych konserwatorskich, by ratować obiekt, który jest najlepiej zachowany i możliwy do udostępnienia zwiedzającym. Pozostała część zamku, zgodnie z zaleceniami, ma zostać utrzymana w formie trwałej ruiny, dlatego nasze prace będą skupione bezpośrednio w obrysie zachowanych murów - tłumaczy Maciej Włodek.
Priorytetem dla magistratu pozostaje rewitalizacja arsenału, który jako jedyny ma szansę odzyskać dawną formę, uzupełniając planowaną cyfrową rekonstrukcję zamku w rzeczywistości rozszerzonej. Harmonogram jest ambitny. Jeśli procedury zakończą się pomyślnie, pierwsi archeolodzy pojawią się na wzgórzu jeszcze tej wiosny, kładąc podwaliny pod nową, turystyczną odsłonę „Marcinki”.













































































