Dron spadł na pola w Wydrzy. Służby otrzymały zgłoszenie przed godziną 17.30
Do zdarzenia doszło w środę, 21 października, w miejscowości Wydrza, położonej na terenie gminy Grębów w powiecie tarnobrzeskim.
Jak poinformował portal i.pl, jeszcze przed godziną 17.30 służby otrzymały zgłoszenie dotyczące niezidentyfikowanego obiektu, który spadł na pola uprawne.
Na miejsce skierowano jednostki straży pożarnej oraz policję. Do działań zadysponowano również Żandarmerię Wojskową.
Według informacji opublikowanych przez portal i.pl potwierdzono, że odnaleziony obiekt jest dronem wojskowym. Nie ujawniono jednak, do jakiego państwa należy maszyna ani jakie było jej przeznaczenie.
Nie wiadomo również, z jakiego kierunku nadleciała, czy wcześniej była obserwowana przez systemy nadzoru przestrzeni powietrznej oraz co spowodowało jej upadek.
Wojskowy dron na Podkarpaciu. Trwa ustalanie okoliczności
Informacja o odnalezieniu wojskowego bezzałogowca w Wydrzy pojawia się w czasie wzmożonej czujności służb związanej z sytuacją bezpieczeństwa przy wschodniej granicy Polski.
Kluczowe będzie teraz ustalenie pochodzenia maszyny, przebiegu jej lotu oraz okoliczności, w jakich znalazła się na polach w powiecie tarnobrzeskim.
Szczegółowe oględziny urządzenia mogą pozwolić określić jego typ, przeznaczenie oraz ewentualny sposób wykorzystania.
Na obecnym etapie nie ma potwierdzonych informacji, że dron był uzbrojony lub przenosił niebezpieczny ładunek. Nie wiadomo także, czy doszło do jakichkolwiek szkód.
Sama informacja o wojskowym charakterze bezzałogowca nie przesądza jeszcze o jego pochodzeniu ani o tym, czy naruszył polską przestrzeń powietrzną.
Wcześniej dron znaleziono w Lubaczowie. Ewakuowano mieszkańców
To nie pierwszy niepokojący incydent z udziałem bezzałogowego statku powietrznego na Podkarpaciu tego dnia.
W środę, po godzinie 13, policjanci z Lubaczowa otrzymali zgłoszenie o przedmiocie przypominającym drona, który znajdował się na niezamieszkałej posesji na osiedlu Mazury.
Obiekt odnaleziono w pobliżu zabudowań mieszkalnych. Według lokalnego portalu eLubaczów z okolicznych domów ewakuowano mieszkańców.
Na miejsce skierowano policję i straż pożarną. O zdarzeniu powiadomiono także Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Żandarmerię Wojskową oraz Prokuraturę Rejonową w Lubaczowie.
Podkarpacka policja potwierdziła, że zgłoszenie dotyczyło przedmiotu przypominającego bezzałogowy statek powietrzny. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren, a w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany.
Tajemniczy obiekt w Lubaczowie. Mógł służyć do przemytu?
Według nieoficjalnych informacji podawanych przez Polsat News obiekt odnaleziony w Lubaczowie mógł być niewielkim dronem przemytniczym.
Maszyna miała mieć około 80 centymetrów długości i konstrukcję wykonaną ze styropianu. Pojawiły się również informacje, że przed upadkiem mogła uderzyć w budynek mieszkalny.
Te ustalenia nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone przez służby.
Nie wiadomo, kto był właścicielem urządzenia ani czy przewoziło ono jakikolwiek ładunek. Funkcjonariusze prowadzili także czynności mające wykluczyć zagrożenie pirotechniczne.
Rzecznik Żandarmerii Wojskowej, podpułkownik Dariusz Rozkosz, potwierdził odnalezienie niezidentyfikowanego obiektu w Lubaczowie i prowadzenie działań przez odpowiednie służby.
Według przekazanych informacji nie doszło do obrażeń ani szkód materialnych.
Napięta sytuacja przy granicy z Ukrainą
Oba zdarzenia rozegrały się w dniu, w którym szczególną uwagę zwracano na sytuację bezpieczeństwa w rejonie polsko-ukraińskiej granicy.
W ostatnich dniach po ukraińskiej stronie granicy obserwowano wzmożoną aktywność rosyjskich bezzałogowców. Mieszkańcy części województw podkarpackiego i lubelskiego otrzymywali ostrzeżenia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
We wtorek, 20 października, w niektórych rejonach Podkarpacia uruchomiono również syreny alarmowe.
Nie ma jednak potwierdzonych informacji pozwalających powiązać drona odnalezionego w Wydrzy lub obiekt z Lubaczowa z rosyjskimi działaniami wojennymi przeciwko Ukrainie.
Dwa znaleziska jednego dnia. Służby wyjaśniają sprawę
Odnalezienie kolejnego bezzałogowca na Podkarpaciu rodzi pytania o jego pochodzenie oraz bezpieczeństwo mieszkańców regionu.
W przypadku Wydrzy, według doniesień medialnych, chodzi o drona wojskowego, który spadł na pola uprawne. W Lubaczowie odnaleziono natomiast obiekt o nieustalonym oficjalnie przeznaczeniu, przypominający niewielki bezzałogowiec.
Nie ma obecnie dowodów wskazujących, że oba zdarzenia są ze sobą powiązane.
Najważniejsze pozostaje ustalenie, skąd pochodzi dron znaleziony w Wydrzy, do kogo należy i dlaczego spadł na terenie powiatu tarnobrzeskiego. Na szczegółowe wyjaśnienia ze strony odpowiednich służb trzeba jeszcze poczekać.
