Skalperzy - zmora zakupów online?

  • 24.06.2021, 22:44
  • Artykuł partnera

Skalperzy - zmora zakupów online?

 

Dziś niestety mamy do czynienia z coraz większa liczbą nadużyć w sieci. Wiele osób stara się oszukać i zdobyć więcej niż jeden oferowany przez bonus bez depozytu kasyno, kiedy można w rzeczywistości zdobyć go tylko raz. Największą zmorą wydają się jednak w obecnych czasach skalperzy, którzy wręcz uniemożliwiają nam korzystanie z promocji czy kupowanie w czasie premier.

Kim są skalperzy?

Jak doskonale wiemy, są takie sytuacje, kiedy mamy do czynienia z ograniczoną liczbą danych produktów. Mowa tu między innymi o biletach na koncerty, elektronice w czasie wyprzedaży, limitowanych edycjach gier czy płyt. W takiej sytuacji często chętnych na nie jest kilkanaście czy kilkadziesiąt razy więcej niż samych produktów. W związku z tym nasz sukces zależy od szybkości podejmowania decyzji oraz zwykłego szczęścia. Niestety często okazuje się, że jest ono znacząco obniżone przez skalperów. Są to pojedyncze osoby lub grupy nastawione na wykupywanie biletów, produktów, a następnie ich sprzedaż w wyższej cenie. Korzystają oni często ze specjalnie napisanych botów. Takie programy komputerowe działają w sposób automatyczny, więc są o wiele szybsze niż człowiek. Zanim w godzinie zero otworzymy stronę i dodamy produkt do koszyka, takie boty zdążą już przejść do procesu płatności, więc kupowanie przy nich graniczy z cudem.

Jak wiadomo, przy ograniczonej ilości produktów każdemu zależy na kupnie biletu na ulubionego artystę czy specjalne wydanie gry, płyty, filmu. Tymczasem skalperzy działają jedynie z myślą o zarobku. Można ich w pewnym sensie nazwać internetowymi konikami. Do dziś praktykowane są przecież metody, gdzie dana osoba czy grupa wykupują więcej biletów tylko po to, aby następnie sprzedać je w wyższej cenie przed samym koncertem. W internecie za to mamy do czynienia z tym samym, lecz także w przypadku elektroniki, ciuchów, a nawet biletów lotniczych.

Ogromny problem z PlayStation 5

Najgłośniej o skalperach było pod koniec 2020 roku, kiedy to na rynku pojawiło się nowe PlayStation i Xbox. Te osoby, które nie zamówiły ich w preorderze, miały szansę na kupno w sklepach w dniu premiery. Sony na cały świat wypuściło jednak niezbyt dużą liczbę urządzeń (jak na zapotrzebowanie), więc walka była niezwykle zaciekła. Sporo osób przegrało jednak ze skalperami. Jedna z grup z Wielkiej Brytanii przyznała się do tego, że udało jej się kupić w preorderze 1000 sztuk PS5 oraz 2500 w dniu premiery. Łącznie zatem dysponowała 3500 sztuk urządzenia, które sprzedawała z podwójnym zyskiem. W USA z reguły konsola, która kosztowała 500 dolarów, sprzedawana była potem za 900 dolarów i oczywiście wszystkie sztuki znalazły nabywców. Jeśli weźmiemy pod uwagę wspomnianą grupę, to przy takim przebiciu ceny na wszystkich konsolach zarobiła ona 1,4 mln dolarów! Z kolei inny nastolatek z Anglii pochwalił się tym, że zarabia na takich praktykach około 2000 funtów miesięcznie, a nie ma nawet ukończonych 18 lat.

Na całe szczęście sklepy, jak i instytucje zaczynają z tym walczyć. Wallmart, czyli największa amerykańska sieć sklepów ogłosił, że w ciągu tylko pierwszych 30 minut sprzedaży PS5 zablokował ponad 20 mln prób dokonania zakupu przez boty. Pokazuje to zatem, z jak wielką skalą mamy do czynienia. W wielu innych krajach powstało wręcz pospolite ruszenie, gdzie gracze z automatu zgłaszają wszelkie oferty i aukcje wystawiane przez skalperów. Brytyjski rząd zastanawia się nad zmianą prawa, które zakazywałoby takich praktyk. Oznaczałoby to, że nie będzie możliwe sprzedawanie nowych urządzeń powyżej danego pułapu, ceny rynkowej.


 

Artykuł partnera

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Tarnowska.tv prowadzonego przez Tarnowskie Media sp. z o.o. z siedzibą w Tarnowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe