Uwaga! TVN: Sąsiad postawił szlaban i odciął im jedyną drogę dojazdową do domu. „Zrobił getto”

  • 16.04.2021, 21:27
  • Uwaga TVN /x-news
Uwaga! TVN: Sąsiad postawił szlaban i odciął im jedyną drogę dojazdową…

Mieszkańcy wsi Stróżówka zostali odcięci od świata przez szlaban, jaki na jedynej drodze dojazdowej do posesji postawił ich sąsiad. Wśród nich są także starsze, schorowane osoby.



Szlaban

Mieszkaniec Stróżówki postawił szlaban, bo droga przebiega przez jego działkę. W przeszłości teren należał do teścia mężczyzny, wówczas nie było problemów z korzystaniem z drogi.

- Mieszkam tu od urodzenia, czyli od 1959 roku. Chodziłam tędy do szkoły, potem jeździłam samochodem. W lutym ten pan zamknął nam drogę i nie możemy już dojechać do domu – opowiada Elżbieta Brotoń.

- Codziennie jadąc do pracy podjeżdżam pod szlaban, zostawiam samochód, przechodzę na drugą stronę, gdzie czeka pożyczony samochód od córki i jadę do pracy – dodaje Anna Mituś.

Wśród dwudziestu odciętych od świata sąsiadów, znajdują się też starsze osoby. W tym małżeństwo, w którym mężczyzna od lat przykuty jest do łóżka z tlenem i kobieta mająca problemy z poruszaniem.

- Jak on szlabanu nie podniesie, to pogotowie do nas nie dojedzie. Straż pożarna ma uprawnienia i może to zniszczyć, ale pogotowie nie – zaznacza Mituś.

- Dostaliśmy wezwanie do kobiety z odczuwalnym bólem w klatce piersiowej. W wezwaniu było zaznaczone, że dojazd tam będzie utrudniony, ponieważ na drodze jest opuszczony szlaban. Kiedy podjechaliśmy pod szlaban, właściciel pojawił się i otworzył. U kobiety był stan zagrożenia życia, ten szlaban to takie utrudnienie, że gdyby go nie podniósł nie mielibyśmy szans. Iść ze sprzętem ponad kilometr, gdy liczy się każda minuta jest bardzo niebezpieczne – opowiada Patryk Janek, ratownik medyczny.

Szlaban nie jest pierwszą przeszkodą, z jaką musieli mierzyć się odcięci mieszkańcy Stróżówki. Ich sąsiad wcześniej zwężał przejazd przez ustawianie kamieni i gałęzi. Ktoś także przez dłuższy czas rozsypywał na drodze także gwoździe i szkło.

- Myślę, że to ten sam pan. Nikt inny by się tym nie zajmował. Zgłosiliśmy sprawę na policję, ale została umorzona, bo nie wykryto sprawcy – mówi Anna Mituś.

Ugoda

Kilka lat temu mieszkańcy Stróżówki zawarli w sądzie ugodę z sąsiadem, na mocy której mogli korzystać z przejazdu, a on miał usunąć przeszkody. Ugoda została jednak przez niego zerwana. W styczniu tego roku, uprawomocnił się wyrok o ochronę własności działki, przez którą przebiega problematyczna droga. To po tej decyzji sądu, sąsiad postanowił postawić szlaban.

- Bezsporne jest, że ta działka należy do tego pana. On jako właściciel nieruchomości, w chwili naruszenia własności np. przez wjazd na nią, ma prawo pozwać każdego. Sąd kieruje się przepisami prawa – komentuje Bogdan Kijak z Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.

Gmina próbowała odkupić drogę od właściciela, ten jednak nie chciał nawet zapoznać się z ofertą. Nie interesowała go, żadna forma załagodzenia sytuacji.

- Zostawiamy samochód i ponad kilometr idziemy pieszo. Nie wiemy, o co chodzi temu panu. Próbowaliśmy z nim rozmawiać, załatwić sprawę, nawet zapłacić za ten fragment drogi. Gmina chciała mu wyasfaltować ten fragment, też się nie zgodził – mówi Barbara Bąk, mieszkanka Stróżówki.

- Za zgodą właścicieli gruntów obok tej działki, jeśli zechcą przekazać grunt, będziemy mogli budować drogę równoległą do tej istniejącej. Mam świadomość, że to absurdalne rozwiązanie, ale jedyne możliwe, by udostępnić mieszkańcom dostęp do drogi - dodaje Jan Przybylski, wójt gminy Gorlice.

Chcieliśmy porozmawiać z sąsiadem, który postawił szlaban, dlaczego utrudnia życie ludziom, którzy żyją obok niego. Ale nie chciał rozmawiać.

- Czuję się wyczerpania fizycznie i psychicznie, jak trędowata, odcięta od świata. Zrobił getto, to nie do pomyślenia, żeby takie rzeczy działy się w XXI wieku – żali się Anna Mituś.

W sądzie wciąż toczy się sprawa o zasiedzenie służebności drogi koniecznej. Ta sprawa zapewne jeszcze potrwa. Na dziś, jedyną nadzieją mieszkańców zza szlabanu jest nowa droga, którą chce budować wójt.

Uwaga TVN /x-news

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Tarnowska.tv prowadzonego przez Tarnowskie Media sp. z o.o. z siedzibą w Tarnowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Maciek
Maciek 17.04.2021, 10:06
Może to ci ludzie, których UWAGA broni utrudniają życie sąsiadowi, z którego UPRZEJMOŚCI korzystali przez lata jeżdżąc po jego posesji?
To jego własność i może im nie raz mówił, żeby sobie dojazd zrobili inny a oni to bezczelnie ignorowali?
Sam znam podobną historię, gdzie sąsiedzi korzystali z życzliwości sąsiada i dojeżdżali sobie sporadycznie do swojej posesji przez skraj jego działki, mając przy tym dojazd z drugiej strony. Tak było przez jakiś czas, po czym zaczęli na tej działce budowę drugiego domu i zaczęli na bezczelnego przepuszczać do budowy ciężki transport właśnie po jego działce, bo szkoda im było jeździć z drugiej strony (dojazd nawet bliższcy do budowy). Facet zwrócił im grzeczenie uwagę a oni mu, że już zaplanowali sobie stały dojazd do tej działki przez jego posesję bo tak im wygodniej. W końcu gość postawił płot bo jak powiedział: uprzejmość uprzejmością, ale frajerem nie jest. Teraz wielki gniew, obraza majestatu, wyżalanie się na wsi.

Pozostałe